|
Andrzej Dziurawiec Czarny punkt
Na skraju szosy, blisko tablicy z "czarnym punktem" znaczącej miejsce wielu wypadków koczują w stanie gotowości Stary i Młody. Z każdego wypadku można coś mieć dla siebie - jakieś przedmioty ("fanty"), pieniądze. Da się z tego żyć. Trzeba tylko czekać... licząc czas od katastrofy do katastrofy.
My, inteligenci o dobrych manierach, czujący się częścią Elity Społecznej, tych ekskluzywnych 3 procent ludności, patrzymy na bohaterów sztuki Andrzeja Dziurawca - bezrobotnych, biednych ludzi z nie zawsze dobrze maskowanym poczuciem wyższości. W naszym pojęciu - nas to nie dotyczy.
Owszem, możemy się zdobyć na jakiś rodzaj "pochylenia się nad słabszymi (czyżby?) od nas". Na - nic nas przecież nie kosztujące - wspołczucie. Na wpłatę jakiejś kwoty podczas zbiórki pieniędzy na szlachetny cel, zwłaszcza wtedy, gdy inni - tacy sami, jak my - to widzą.
Ale w głębi duszy często myślimy o Nich z pogardą. Mówimy "trzeba się było uczyć" i traktujemy ich jak tzw. nawóz historii.
Dlaczego uważamy się za Lepszych? Przecież tak samo... całe życie czekamy. Czekamy Piotr Łazarkiewicz
Andrzej Dziurawiec - ur. w 1953 r. w Warszawie, w 1978 r. ukończył Wyższe Studium Zawodowe Organizacji Produkcji Filmowej i Telewizyjnej PWSFTviT w Łodzi. Jest autorem scenariuszy do filmów, m.in.: Karate po polsku (1982), Magma (1986), Zakład (1990). Czarny punkt - miejsce na drodze (albo odcinek drogi), gdzie dochodzi do szczególnie wielu wypadków drogowych. W niektórych krajach na świecie niektóre spośród takich miejsc oznaczane są specjalnymi znakami drogowymi lub (w tym w Polsce) niekonwencjonalnymi tablicami informacyjnymi. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad jako kryterium zakwalifikowania odcinka drogi jako "czarny punkt" przyjęła kryterium statystyczne. Jeśli na odcinku drogi wydarzyło się: 12 lub więcej wypadków na 1 km drogi w ciągu trzech ostatnich lat, 5 lub więcej wypadków na 1 km drogi w jednym z ostatnich trzech lat.
Fryderyk Nietzsche - Wiedza radosna, 1882 r.
"Początki sprawiedliwości, jako też roztropności, umiarkowania, dzielności - słowem to wszystko, co określamy mianem cnót sokratycznych, jest pochodzenia zwierzęcego: proste następstwo owych popędów, które uczś jak szukać pożywienia i unikać nieprzyjaciół.[...] Wolno całe zjawisko moralne wyprowadzić od zwierząt".
Henri Bergson - Dwa źródła moralności i religii, 1932 r.
"Społeczeństwo [...] jest obecne już wcześniej [niż rozum jednostki], i to dlatego rozum będzie mógł przyjąć jako zasadę moralności jakikolwiek cel spośród tych, do których człowiek dąży w społeczeństwie. Ludzkość jest zapraszana do wejcia na określony poziom - wyżej niż społeczność zwierzęca, w której powinność byłaby jedynie siłą instynktu, lecz niżej niż zgromadzenie bogów, gdzie wszystko byłoby twórczym pędem. Rozważając więc przejawy życia moralnego, zorganizowanego w ten sposób, zobaczyliśmy, że są one doskonale spójne ze sobą, a więc dadzą się sprowadzić do zasad. Życie moralne będzie życiem racjonalnym".
Cytaty z: Léon - Louis Grateloup, Wędrówki po filozofii, Siedmioróg, Wrocław 1997, s.77-78.
Prapremiera 17 listopada 2006
![]() |








